wtorek, 28 lipca 2015

Po treningu czas na nagrodę

Od kilku lat chodziłem na treningi hokeja. Byłem w pierwszym składzie drużyny juniorów do 18 lat. Dopiero co skończyłem 18 lat i trener przeniósł mnie do reprezentacji naszego klubu. Obawiałem się iść na mój pierwszy trening między innymi dlatego, że byłem najmłodszy. Wiedziałem, że wszyscy zawodnicy mają więcej niż 25 lat.
Wziąłem torbę na ramię i pojechałem autobusem na trening. Tak jak było mówione poszedłem do trenera by ten przedstawił mnie drużynie. Poszliśmy do szatni, wskazał mi szafkę przygotowaną dla mnie z nazwiskiem, przedstawił niektórym hokeistom po czym wyszedł. Kilku mężczyzn podeszło by się przywitać, zamienić kilka słów. Imponowało mi, że wszyscy byli tak dobrze zbudowani, silni i w ogóle. Ja byłem nieco drobniejszy chociaż siły też trochę miałem. Przebraliśmy się, wzięliśmy swoje kije i kaski po czym wyszliśmy na lodowisko. Zrobiliśmy kilka okrążeń i zaczęliśmy grę.
Po skończonym treningu kiedy zdjęliśmy wszystkie ochraniacze i zostaliśmy w samych koszulkach i spodenkach albo niektórzy w bokserkach, wszedł trener i poprosił mnie oraz mężczyznę z numerem 14 do swojego gabinetu. Poszliśmy za nim. Byłem przejęty, ponieważ nie wiedziałem czego się spodziewać. Okazało się, że chciał nas pochwalić za dobry trening i porozmawiać ze mną o dalszej karierze.
Wyszliśmy z gabinetu znowu do szatni by się umyć i przebrać w czyste rzeczy. Nikogo już nie było, zostaliśmy tylko we dwoje. Nieco się zmieszałem ale starałem się tego nie okazywać. Usiałem na ławce i rozwiązywałem buty, spojrzałem na niego akurat w chwili gdy ściągał koszulkę pokazując swoje silne ramiona i umięśniony brzuch. Wiedziałem, że ściągnął spodnie razem z bokserkami i poszedł pod prysznic, ale nie chciałem na niego patrzyć. Starałem się uspokoić troszkę, rozebrałem się też do naga, wziąłem swój ręcznik i żel pod prysznic i poszedłem za nim. powiesiłem ręcznik przy drzwiach i podszedłem do prysznica obok niego. Myłem się starając skupić swoją uwagę na sobie, ale co chwilę zerkałem na niego. Staliśmy oboje przodem do ściany z prysznicami, w pewnym momencie dałem się ponieść wyobraźni. Myślałem jak byłoby mi z nim cudownie. Patrzyłem się na niego zbyt długo, obserwowałem jak myje swoje umięśnione ciało. Miał ciemną karnację, bardzo ciemną w porównaniu z moją bladą wręcz skórą. Zaimponował mi od samego początku jak tylko go zobaczyłem. Dałem się ponieść i zacząłem pocierać moją męskość patrząc na niego. Po kilku chwilach mojego fantazjowania spojrzał na mnie z seksownym uśmiechem. Od razu szybko odwróciłem wzrok speszony, odwróciłem się cały tyłem do niego by nie widział rumieńców na mojej twarzy i natychmiast przestałem To robić. Po chwili poczułem jak delikatnie klepie mnie w ramię. Odwróciłem się przez ramię zerkając na niego.
- Młody możesz mi pożyczyć żel pod prysznic? Zapomniałem swojego. - Zapytał stojąc bardzo blisko mnie. Na początku nie zrozumiałem pytania, ale po chwili ogarnąłem się i odpowiedziałem..
- Umm.. no tak.
Szepnąłem, schyliłem się po buteleczkę nieświadomie wypinając pośladki w jego stronę. Zauważyłem to dopiero czując jak przejeżdża dłonią po moich pośladkach. Wyprostowałem się nie podając mu żelu. Spojrzałem w jego oczy nadal nie odwracają się przodem do niego. Ukradkiem zerknąłem w dół na jego krocze. Był podniecony. Znów patrzyłem mu w oczy i uśmiechnąłem się do niego kusząco. Przesunął dłonią po moich pośladkach i dał mi lekkiego klapsa. Jęknąłem cicho. Rozegraliśmy to bez zbędnych słów czy pytań. Poczułem jak obejmuje mnie w pasie ręką a drugą opiera się o ścianę. Podszedłem o krok bliżej ściany, oparłem się o nią rękami. Rozsunąłem szerzej nogi i dłonią rozsunąłem na bok jeden swój pośladek. On zabrał rękę z mojej talii i nakierował swojego penisa na moją dziurkę. Czułem jak napiera na nią mocno i wchodzi we mnie. Poruszał się płynnie we mnie i mocno. Bolało mnie to bo wszedł we mnie praktycznie 'na sucho' i był gruby. Objął mnie ramieniem za szyję, jęczałem głośniej kiedy wchodził we mnie do końca. Mimo to tłumiłem jęki by nikt nas nie usłyszał. Zauważył moje obawy i szepnął mi na ucho:
- Nie bój się, teraz nikogo tu nie ma, nikt nas nie nakryje..
Jego głos był zachrypnięty co jeszcze bardziej potęgowało moje doznania. Zignorowałem fakt, że mężczyzna może być ode mnie o 10 czy 15 lat starszy. Lubiłem takich bo byli bardziej doświadczeni i wiedzieli czego chcą. Pieprzył mnie mocno a ja jęczałem, było nam świetnie. Przy uchu czułem jego przyśpieszony oddech i czasem ciężkie posapywanie. Wziął rękę którą obejmował moją szyję i złapał mnie za gardło zaraz pod szczęką, odwrócił energicznie moją głowę, na co jęknąłem zszokowany. Wpił się w moje usta od razu wpychając mi język do gardła, odwzajemniłem ten pocałunek pozwalając mu na wszystko, wbiłem paznokcie w jego udo gdy brakło mi powietrza, odsunął się ode mnie ale nie przestawał się ze mną kochać. Złapał moją męskość w rękę i zaczął mnie pieścić. Krzyczałem jeszcze głośniej, nogi się już pode mną uginały ale wytrwale chciałem się z nim pieprzyć.
Odwrócił mnie przodem do siebie i wziął mnie na ręce tak, że objąłem go w biodrach nogami, wszedł we mnie znów a ja wtuliłem się w jego szyje robiąc mu kilka malinek od obojczyka w górę. Chciałem by zapamiętał to na pewien czas. Poszedł ze mną do szatni i położył mnie na ławce. Zawisnął nade mną i znów zaczął się mocno we mnie poruszać, krzyczałem, nie przejmowałem się tym że ktoś może usłyszeć. Pieściłem się ręką też mocno i szybko, po chwili zacząłem się wiercić. Doszedłem na swój brzuch i klatę, przestał się we mnie poruszać i obserwował co robię. Kiedy skończyłem znów zaczął mnie pieprzyć, przyssał się do moich ust ale jeszcze zaczął ściskać mój sutek. sapałem mu w usta głośno i zacząłem drapać go po plecach, po chwili czułem jak wszystkie jego mięśnie się naprężają. Wyszedł ze mnie i zaczął Go trzepać. Wytrysnął też na mój brzuch z głośnym jękiem. Uśmiechnąłem się słysząc ten cudowny dźwięk. Ostatni raz pocałował mnie gorąco i z języczkiem po czym zszedł ze mnie. Wróciliśmy się znów pod prysznic, umyłem się ze swojej i jego spermy, a on tylko wziął swoje rzeczy, wytarłem się i  wszedłem do szatni by się ubrać. Czekał na mnie już w połowie ubrany. Zaproponował, że odwiezie mnie do domu. Zgodziłem się. Zacząłem się wycierać, ubierać i spakowałem swoje rzeczy. On dokończył się pakować i wyszliśmy razem.

sobota, 20 czerwca 2015

Wybryki z chłopakiem

Jestem Marika mam 19 lat mój chłopak Karol jest 3 lata starszy. Pod wieczór Karol zadzwonił do mnie powiedział że czeka na mnie coś niezwykłego. Ja już wiedziałam o co chodzi. Przyszłam do niego on stał z trzema różnymi rodzajami alkoholi i z kieliszkami. 
- A z jakiej to okazji co? - zapytałam. 
- A co to już nie można swojej dziewczynie zwykłej niespodzianki zrobić? - zapytał z uśmiechem. 
Wypiliśmy wszystko do dna. Po chwili poczułam że mocno zaczyna mi się kręcić w głowie. Upadłam na łóżko, chyba trochę przedawkowaliśmy, no cóż. Kiedy się obudziłam byłam przypięta mocnymi rzepami do łóżka. On stał przed łóżkiem. 
- Dziś będzie magicznie kotku, poczujesz coś czego nigdy nie poczułaś - powiedział, zaczął mnie rozbierać. - Ty będziesz niewolnicą - zażartował. 
- Hmmm... - Zamyśliłam się. 
Kiedy byłam już do reszty rozebrana on poszedł po coś do kuchni. Przyszedł z pudełkiem truskawek i bitą śmietaną. 
- Spokojnie to na koniec zabawy jeszcze cię nie podnieciłem - odpowiedział z szelmowskim uśmiechem. 
Na początek całował mnie. Potem lizał moje stwardniałe sutki można było nawet powiedzieć że je podgryzał. A potem stanął mu kiedy zobaczył moją cipkę pokrytą delikatnymi włoskami. Na początek gryzł lekko moje wargi sromowe i łechtaczkę, drażnił ją jak nikt nigdy dotąd. Było mu łatwiej bo miałam rozłożone nogi. Wchodził językiem coraz głębiej. A ja stękałam, jęczałam i krzyczałam z rozkoszy. Po chwili wyciągnął z szuflady wibrator. Drażnił nim moje sutki a potem wepchnął jak najdalej w moją cipkę. Następnie wziął truskawki: najpierw jedną mnie nakarmił a potem delikatnie wsunął w moją cipkę zjadł ją z wielkim smakiem. Gryzł moją myszkę, drażnił i lizał na przemian. Jezu! Co to było za uczucie! Nigdy nie miał dość. Nareszcie odpiął mnie. Powiedział że mam się położyć na dywanie. Tak też uczyniłam. I wtedy wszedł we mnie. Odpłynęłam. 
Kazał mi odwrócić się na brzuch i wypiąć pośladki do góry. Posłusznie spełniłam jego prośbę i po chwili poczułam jak wbija się we mnie. Jęknęłam z rozkoszy. Kazał mi wyprostować ręce i podeprzeć na nich.. Rżnął mnie jak szalony na pieska.. Nie do końca mi odpowiadała ta pozycja ale chciałam go zadowolić. 
W końcu przestał, zaczęliśmy się całować, nasze języki tańczyły w szaleńczym rytmie, serca biły jeszcze szybciej. Położył się na łóżku i kazał mi się ujeżdżać. Kiedy weszłam na niego, złapał mnie za biodra i zaczął dyktować mi tempo. Było nam cudownie.. Ugniatał moje piersi , które kształtem i rozmiarem idealnie dopasowywały się do jego dłoni. Jęczałam z rozkoszy zmieszanej z lekkim bólem ale chciałam tego równie mocno jak on. Po chwili mój ukochany również zaczął jęczeć i wić się z rozkoszy. Byłam zadowolona, że sprawiam mu taką przyjemność. 
Kiedy wiedział, że zbliża się do końca, kazał mi zejść i nałożył bitą śmietaną na swoją męskość. 
- A teraz czas na mały rewanżyk. - Szepnął mi na uszko. 
Wzięłam go do ust, lizałam, ssałam go dopóki wszystko nie zniknęło i wtedy poczułam to. Wytrysnął nasieniem prosto w moje gardło. Połknęłam wszystko ze smakiem.. Boże! Był taki cudowny! Oblizałam jeszcze raz całe jego prącie i wyssałam resztkę spermy z niego. Czuję, że oboje długo nie zapomnimy tego dnia. 

sobota, 6 czerwca 2015

Szybki lodzik przed wyjściem


Monika właśnie brała prysznic, za pół godziny powinniśmy wyjść na przyjęcie urodzinowe jej kuzynki. Wszedłem do łazienki aby się ogolić. Monika stała naga w kabinie prysznicowej i spłukiwała z siebie pianę. Uśmiechnęliśmy się do siebie, po czym zdjąłem koszulę i zacząłem przygotowywać przybory do golenia. Cały czas obserwowałem jej ciało w lustrze, czując stopniowo narastające podniecenie. Gdy wyszła spod prysznica mój penis był całkiem twardy i miałem wielką ochotę na szybki seks oralny. Spojrzałem jej w oczy i równocześnie rozpinając spodnie powiedziałem: weź go do ust. Monika w pierwszej chwili zaoponowała, uznając zapewne że żartuje, ale widząc moje spojrzenie oraz stojącego penisa zmieniła zdanie. Kucnęła przede mną i wzięła sterczącego penisa do ust. Bez użycia rąk, które oparła o moje biodra. Kilka pierwszych ruchów było powolnych, ale potem zaczęła przyspieszać, jednak robiła to delikatnie. Dokładnie wiedziała jak użyć ust i języka by doprowadzić mnie do szybkiego orgazmu i właśnie tak mnie pieściła. Szybkie ruchy przeplatała wolniejszymi, czasem zatrzymywała się na pół sekundy gdy byłem głęboko w ustach. Kilka razy głęboko westchnąłem czując dziką rozkosz poprzedzającą nadpływający orgazm. Monika też poczuła że dochodzę i niespodziewanie przestała mnie pieścić. Powiedziała ze dokończy jak wrócimy. Ok, powiedziałem, czując już że dzisiejszy seks będzie cudowny. Zacząłem się golić, obserwując jak ona ubiera bieliznę a potem sukienkę.Na twarzy miałem żel do golenia i właśnie zaczynałem się golić gdy Monika znów dotknęła mojego penisa. Nasz wzrok spotkał się w lustrze… “Nie zatnij się” – powiedziała. Po czym znów wyjęła członka ze spodni. W kilka chwil znów byłem w pełni sztywny. “A jak się zatniesz?” – zapytała bo nadal trzymałem maszynkę do golenia w okolicy szyi. Odłożyłem ją a Monika szepcąc tylko “A co mi tam…”, ukucnęła przede mną. Chwilę później penis zniknął w jej ustach. Nie wiem jak to robiła ale to był jeden z najlepszych lodów jakiego mi zrobiła. Może fenomen polegał właśnie na tym że trwało to tak krótko i od razu postanowiła przejść do finału? W każdym razie zupełnie świadoma swoich działań kilku nastoma ruchami doprowadziła mnie do orgazmu. Podobnie jak wcześniej jej głowa poruszała się dość szybko, ale usta były dość delikatne. Słysząc że jest mi przyjemnie, dwa razy, tuż przed wytryskiem zatrzymała się na chwilę, trzymając mnie głęboko w ustach. To było niesamowite! Czułem jak sperma w zadziwiająco szybkim tempie przebywa drogę do czubka penisa, a potem tryska z niego. Raz, drugi a potem trzeci. Monika tylko zwolniła, nie przestając poruszać głową. Napięcie powoli opuszczało moje ciało ale ja nadal czułem rozkosz. Co prawda już mijającą, ale to był naprawdę niesamowity orgazm… Po wszystkim, Monika wyjęła go z ust i wstała. Chciałem ją pocałować, ale uniknęła tego – skończ się golić, powiedziała wybuchając śmiechem. Spojrzałem w lustro – no tak, na większej części twarzy wciąż miałem żel do golenia…

~~~~~

Kochani bardzo Was przepraszamy za tak krótkie nowe opowiadanie i meega długą nieobecność :(
Niestety wylądowałam w szpitalu + rehabilitacja i nie miałam do tego głowy a Kamil zrezygnował z pisania opowiadań razem ze mną :c Mam nadzieję, że mi to wybaczycie i w ramach rekompensaty niedługo pojawi się jedno albo dwa nowe opowiadania ♥
Wasza Mrs.Smile :)

niedziela, 28 grudnia 2014

Z siostrą trzeba się dzielić

Mam 23 lata, jestem z zawodu masażystką i mieszkam z moją siostrą bliźniaczką w domku jednorodzinnym na obrzeżach Warszawy. Na parterze naszego domu znajdował się mój mały gabinet do masażu. Pewnego dnia, kiedy moja siostra była w pracy przyszedł do mnie jej chłopak -Michał. Byli ze sobą od bardzo dawna i dobrze im było razem.
-Cześć Ania -przywitał się ze mną kiedy wszedł.
-Cześć. Ale siostry nie ma w domu.
-Wiem, ja przyszedłem do Ciebie. Masz chwilę czasu?
Spojrzałam na niego lekko zaskoczona po czym odpowiedziałam.
-Jasne, o co chodzi?
-Zrobiłabyś mi masaż? Wiesz chce się troche rozluźnić.. - Powiedział przygryzając lekko dolną warge.
-Emm no pewnie. To idź do tego pokoju, hmm.. Rozbierz się i połóż na leżance. - powiedziałam zawstydzona i podałam mu ręcznik do obwiązania w biodrach.
Poszedł do pokoju obok, a ja zaczęłam szukać odpowiedniego olejku chociaż wiedziałam, że pewnie na nic się nie przyda. Po znalezieniu odpowiedniej buteleczki poszłam do pokoju gdzie czekał Michał. W samym białym ręczniku wyglądał jeszcze bardziej seksownie, jego umięśniony tors i silne ramiona wydawały się bardziej opalone niż normalnie. Zaniemówiłam widząc go takiego i oparłam się plecami o zamknięte tylko na klamkę drzwi. Stałam z lekko rozchylonymi ustami i płytkim oddechem, ubrana tylko w białą koronkową bieliznę, shorty i top na cieniutkich ramiączkach. Chłopak podszedł do mnie szybko i pocałował namiętnie. Zapomniałam kompletnie, że on jest z moją siostrą i odwzajemniłam ten pocałunek. Pogłębiał go do tąd aż brakło nam obojgu oddechu. To było cudowne. Nie odrywając sie dalej od moich ust podniósł mnie za pośladki tak bym objęła go nogami w biodrach, posadził mnie na stole do masażu i  ściągnął mi koszulke razem ze sportowym stanikiem. Moje dosyć duże piersi zakołysały się lekko wyskakując z biustonosza kiedy go zdejmował. Ujął je w dłonie i zaczął pieścić. Moje sutki od razu stały się sztywne i sterczące. Schylił się i wziął jednego z nich do ust, a ja korzystając z okazji sprawnie zsunęłam nogami jego ręcznik. Spojrzał na mnie i pokręcił głową. Rozpiął guziczki moich jeans'owych spodenek i jednym szybkim ruchem pozbył się ich zostawiając mnie jedynie w koronkowych stringach. Zagryzłam wargę biorąc jego męskość w dłoń i zaczynając nią poruszać. Czułam jego ręce ściskające moje piersi i usta wpijające się w moje. Znów brakowało mi oddechu. W pewnym momencie niespodziewanie drzwi otworzyły się i stanęła w nich moja siostra.
-Kaśka to nie.. To nie to co myślisz.. My tylko.. - starałam się jej wytłumaczyć z tej sytuacji, zakryłam szybko rękami swój biust, jąkałam się starając unormować oddech.
Jej reakcja zdziwiła i mnie i Michała kiedy podeszła do mnie i zaczęła mnie namiętnie całować, dłonią błądziła po moich udach. Nie wiedziałam co się dzieje, o co chodzi ale podobało mi się to. Zeskoczyłam z leżanki i oparłam ją o ściane. Zaczęła się szybko rozbierać nie przerywając pocałunku. Odsuwała się od moich ust tylko na chwilkę by zdjąć swój t-shirt czy sweter. Po chwili stała przede mną zupełnie naga. Michaś w tym czasie ułożył się wygodnie na stole do masażu. Podeszłyśmy do niego i stanęłyśmy po obu stronach. Ona złapała chętnie w dłonie jego Skarb a ja zaczęłam masować jego jądra. Patrzyłam na Kasię, która po chwili wolną ręką przyciągnęła mnie za brodę do siebie i zaczęła całować gorąco. Chłopak ściskał mój pośladek i co trochę dawał klapsy natomiast drugą ręką masował cipeczke swojej dziewczyny.
-Kochanie obciągnij mi swoimi cycuszkami.. - Jęknął rozkosznie Misiek.
Kaśka posłusznie wykonała jego polecenie a ja nachyliłam się do niego i zaczęłam całować go co chwilę muskając jego wargi języczkiem. Był zachwycony. Zauważyłam, że jego oddech stał się urywany i krótki - było mu dobrze. Podniosłam się i chciałam by pieścił moje sutki ustami. Raz jedną, raz drugą pierś przystawiałam mu do ust mrucząc cicho.
Przyszła pora na loda. Coś czego od początku od nas oczekiwał. Usiadł na brzegu leżanki, a moja siostra klęcząc przy nim wzięła Go do ust. Poruszała główką szybko, słyszałam jak prawie się nim dusiła ale wytrzymywała to.
-No Ania a ty tak się nie przyłączysz? - zapytał mnie Michał szeptem.
Kasia ssała sam Jego czubek więc klęknęłam obok niej i od prawej strony zaczęłam przesuwać wargami wzdłuż jego prącia. Rączką ściskałam jego jąderka. Wiedziałam już, że mu się to podoba. Pojękiwał cicho z podniecenia, a ja czułam jak robi mi się mokro. Zaraz jak o tym pomyślałam, poczułam dłoń mojej sis na myszce, masowała mi ją przez materiał majteczek. Ściągnęła moje majteczki kiedy oby dwie wstałyśmy już i kazała mi się położyć. Wskoczyłam grzecznie na stół i położyłam się na plecach rozsuwając nóżki. Usadowiła się z biodrami w górze a główką między moimi udami. Zaczęła spijać moje soczki i mruczeć cichutko jak kocica. Bawiła się języczkiem moją łechtaczką. Słyszałam jak jęknęła głośno i przygryzła mi Ją lekko ząbkami. Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że Michał bierze ją w jej śliczną dupeczkę. Rżnie ją ostro, a ona wbija dwa paluszki w moją cipke. Porusza nimi w ich rytmie. Oby dwie jęczymy z rozkoszy mieszającej się z bólem ale nie chcemy tego kończyć. Mężczyzna daje nam znać, że mu się znudziło i mamy zmienić pozycje. Kładzie się znów na plecach i każe mi ujeżdżać Go najlepiej jak potrawię, a ja nie sprzeciwiam się. Kasia znowu klęka kolanami po obu stronach jego głowy, przodem do mnie i zmusza go do spijania swoich soczków. Robi to chętnie i penetruje jej wnętrze języczkiem, przyciąga ją za biodra bliżej. Siostrzyczka zaczyna mnie namiętnie całować wsuwając mi język do gardła. Poruszam się szybko na jego koniu i jęczę przez pocałunek. Moje jęki mieszają się z jej przyśpieszonym oddechem. Dochodzę czując silne spazmy wstrząsające moim ciałem. Schodzę z Niego i czekam co będzie dalej. Oni oboje zabawiają się tak jeszcze chwilkę po czym Kaśka również dochodzi. Kładzie się na moim stoje a Michał klęka nad nią, porusza penisem między jej dużymi okrągłymi balonikami a ja całuje jej szyjkę stojąc obok. Po kilku minutach takiej "zabawy" on dochodzi na jej delokt a ja zlizuję zwinnym języczkiem jego nasienie. Całuję niezręcznie moją kochaną współlokatorkę by podzielić się z nią tym cudownym smakiem. Chłopak przybliża się do naszych złączonych pocałunkiem ust i wsuwa między nie swojego penisa. Obie ssiemy go  i liżemy na zmianę aż będzie całkiem czysty i na maxa opróżniony. Po takim wyczerpującym i niespodziewanym numerku Misiek ubiera się, żegna czule z każdą z nas i wychodzi a my z moją niunią idziemy do każda do swojej sypialni wziąć prysznic.
Żadna z nas nie skomentowała w żaden sposób tego, co się wydarzyło tak, jakby to nie miało miejsca. Jak mi się zdawało udało nam się o tym zapomnieć i wrócić do normalnego życia, aż do kolejnego takiego spotkania...

sobota, 23 sierpnia 2014

Wiersz

Kochani!
Bardzo Was wszystkich przepraszamy. Zawiedliście się na nas... Wiem!
Nie będę kłamać, niestety nie mamy czasu pisać tego bloga aż tak namiętnie jak wcześniej. Jednak są osoby które jeszcze tu nie były, a może też chcą przeczytać coś, co jest tutaj więc nie usuniemy go. Pojawią się tutaj jeszcze nowe posty ale niestety nie wiem kiedy :( Wybaczcie nam to proszę.
~ Kamil.

A teraz mamy dla Was wiersz nadesłany przez naszą czytelniczkę z dopiskiem "Wiersz mojego kochanego przyjaciela pisany do mojej siostry" :)

Ma ukochana
Budzę cię z rana
Otwarte ramiona
Ty w nie wtulona
Miękkość włosów
Przeznaczenie losów
Dwa słodkie usta
Pocałunku rozpusta
Sen z oczu znika
Oko słońca unika
Powieki zamknięte
Ciała ściśnięte
Rozłąki nie chcą
Czule się pieszczą
Uczuciowe słówka
Rozmarzona główka
Oczu spojrzenie
Dotyku marzenie
Spełniam namiętnie
Oddajesz się chętnie
Muskam twe ciało
Tobie wciąż mało
Pocałunków tysiące
Twe ciało gorące
Całuje twa szyje
Twe ciało się wije
Przygryzam uszko
Już skrzypi łóżko
Rozgrzana namiętność
Pokazujesz swa piękność
Zachęcasz stanowczo
Przyciskasz mnie mocno
Me lędźwie nabrzmiały
Ciebie by chciały
Nie pozwalasz jeszcze
Dalej cię pieszczę
Całuje piersi twe
Bardzo cię pragnę
Ssie sutki namiętnie
Cała drżysz ponętnie
Pragniesz być w niebie
Wpuszczasz mnie w siebie
W rozkoszy zatopiona
W Miłości zatracona
Już jesteś na szczytach
Skąpany w twych krzykach
Też do nich dolecę
Napięcie me ukrócę
W rozkoszy się zatracamy
W podniecie zasypiamy


PS. Pytaliście o gify więc jeden dla was :) Bierzemy je z różnych tumblr'ów.
Najchętniej z tego : http://48800867.tumblr.com



środa, 16 lipca 2014

Wakacje we Włoszech

Nareszcie byli we Włoszech. Po wielu godzinach męczącej podróży mogła się wygodnie położyć, a nie tylko podziwiać krajobrazy zza szyby samochodu. Oczywiście jej brat Olek nie zdecydował się na samolot, ponieważ twierdził, że jadąc samochodem jest bardziej niezależny. Może to i prawda, ale kilkanaście godzin w samochodzie nie należy do przyjemności. Zaraz po przyjeździe wynikł nowy problem. Okazało się, że dostali dwa dwuosobowe pokoje. Myślała, że będzie miała własny pokój, ale niestety będzie musiała go dzielić z synem Olka i Agnieszki - siedemnastoletnim Tomkiem. Ze zrozumiałych względów rodzice Tomka nie chcieli mieszkać osobno, wszak seks, którym mogli dopiero teraz się nacieszyć, był w ich dwupokojowym mieszkaniu czymś, co musieli ukrywać przed synem jak para nastolatków. Tak więc Kasia była skazana na małolata. Specjalnie jej to nie przeszkadzało, ale mogło się to okazać kłopotliwe, gdyby poznała jakiegoś przystojnego Włocha. Na razie o tym nie myślała, tylko zamierzała wziąć prysznic i położyć się spać. Na szczęście łazienka była w każdym pokoju. Prysznic był czymś, o czym marzyła już od kilku godzin. Weszła do łazienki i szybko zrzuciła ciuchy.
Stojąc pod ciepłym strumieniem wody poczuła czyjś wzrok na sobie. No tak, zapomniała domknąć drzwi. Przez uchylone drzwi podglądał ją Tomek. W pierwszej chwili chciała wyjść i zrobić mu awanturę, ale pomyślała, że niepotrzebnie mogłaby zepsuć swój urlop. Odwróciła się tylko i zakręciła wodę. Usłyszała cichy szelest za drzwiami. Ubrała krótką nocną koszulkę. Wychodząc zwróciła się do Tomka:
- No, teraz ty pod prysznic i spać.
- Nie baw się w moją starszą siostrę, przecież nie mam pięciu lat - powiedział Tomek, lecz posłusznie poszedł do łazienki.
Myślała o tym co się stało, czy mówić o tym rodzicom Tomka. Sama pamięta, jak będąc w jego wieku podglądała chłopaków pod prysznicem na basenie. Nie było to tak dawno, przecież mam dopiero 23 lata - pomyślała sobie i postanowiła dać temu spokój. Po chwili zasnęła. Obudziła się, gdy słońce oświetlało już mocno pokój. Gdy leżała na łóżku uświadomiła sobie, że leży z gołą pupą. Jak zwykle zrzuciła kołdrę, a jej krótka koszulka podwinęła się ukazując światu jej nagie pośladki. Do tego po pokoju cicho krzątał się już Tomek:
- Cześć, jak się spało? - powitał ją tak jakby gołe tyłki widywał codziennie rankiem.
Wstając poprawiła na sobie koszulkę tak, aby Tomek nie zobaczył czegoś więcej. Na śniadaniu ustalili, że Olek i Agnieszka jadą się rozejrzeć po okolicy, a Tomek z Kasią idą na plażę wypróbować włoskie słońce. Po śniadaniu wzięli ze sobą ręczniki plażowe i poszli się opalać.
Tomek doznał szoku zaraz przy wejściu na plażę, bowiem okazało się, że większość kobiet opala się topless. Ten widok zrobił na nim takie wrażenie, że wydawało się, iż jego kąpielówki mogą pęknąć pod naporem jego pęczniejącego przyjaciela.
- No nie rozglądaj się tak, bo coś ci rozsadzi majtki - skarciła Tomka Kasia.
Chłopak zrobił się czerwony i wlepił oczy w piasek. Położyli się na ręcznikach i czekali na to, co zrobi z ich skórą słońce. Kasi zawsze zależało na pięknej opaleniźnie. W zimie korzystała z solarium i była cała opalona jak czekoladka. W lecie na polskich plażach opalała się w stroju wstydząc się zdjąć stanik, wszak ten widok nadal wzbudzał powszechną sensacje. Myślała, że tu we Włoszech ładnie opali sobie piersi, bo przecież nic tak nie razi jak białe plamy skóry na dekolcie kontrastujące z czekoladową opalenizną, lecz tu problemem był Tomek, bowiem czuła się onieśmielona jego wzrokiem.
- Wiesz, mógłbyś nasmarować mi plecy - zaproponowała Tomkowi odwracając się na brzuch.
Tomek nie bardzo wiedział jak się do tego zabrać, rozlał olejek na plecach cioci i zaczął go delikatnie rozsmarowywać. Delikatność ta nie była pieszczotą, lecz wynikała z nieśmiałości chłopaka, wszak takie sytuacje nie należą pewnie do jego codzienności. Jego ręka drżała wykonując krótkie nerwowe ruchy. Najpierw rozsmarował olejek na ramionach, a później obniżał swoją rękę. Gdy dotarł w okolice pośladków, jego ręka zwiotczała. Kasia aby nie deprymować chłopaka powiedziała, że tak już wystarczy i podziękowała mu.
Po godzinie takiej kąpieli słonecznej znów odwróciła się na plecy i pomyślała, że gdyby nie ten Tomek...
Wreszcie postanowiła. Czy moje piersi są jakieś inne niż innych kobiet? Jednym ruchem rozsupłała węzeł stanika i włożyła go do plażowej torby. Tomek przyglądający się cały czas tej operacji jęknął z wrażenia, gdy zobaczył nagi biust Kasi. Gdy kładła się jej lekko opadające piersi zafalowały potęgując wrażenie wyparte na Tomku.
- No co, w życiu nagiego biustu nie widziałeś? - powiedziała do Tomka.
- No widziałem, ale twoje cycuszki są jakieś takie, no po prostu piękne.
- Jeszcze się napatrzysz w życiu na ładne baloniki - zripostowała Kaśka.
Ale sama sytuacja ją tak podnieciła, że aż głupio się jej zrobiło, gdy zauważyła swoje prowokująco sterczące sutki i miała nadzieje, że nikt nie zauważy plamki wilgoci na jej majtkach. Zbliżało się już południe, więc postanowiła schronić się przed największym słońcem w hotelu. W hotelu Tomek stwierdził, że musi się wykapać i poszedł pod prysznic. Kasia wiedziała o co chodzi, chłopak musiał rozładować wrażenia z dzisiejszego pobytu na plaży. Poprzez szum wody usłyszała tylko przeciągły jęk Tomka, gdy ten pewnie już kończył zabawę ze swoją armatką. Kasia pomyślała, że prysznic by jej nie zaszkodził, bowiem drobny piasek z plaży zostawał na całym ciele. Gdy wyszedł z łazienki Tomek z zamglonymi oczami sama poszła wykąpać się. Najpierw włączyła zimną wodę, aby ostudzić ciało po kontakcie ze słońcem. Gdy kąpała się, przypomniała jej się sytuacja z plaży i pogładziła swoje cycuszki - jak je nazwał Tomek. Długo krążyła palcem po piersi, aż w końcu dotarła do stwardniałej brodawki. Długo ją tarmosiła, aż wreszcie pomyślała, że przecież można się jeszcze pobawić czym innym.
Przykucnęła pod strumieniem lodowatej wody i rozchyliła uda. Sam widok szparki, wokół której kłębiły się rzadkie włoski napełnił ją ogromnym podnieceniem. Aby je wzmóc zaczęła sobie gładzić wewnętrzną stronę ud. Zbliżała się do szorstkich włosków porastających jej krocze. Gdy pod palcami poczuła szczecinowaty zarost wydawało się jej, że zaraz dopadnie ją orgazm, na szczęście tak się nie stało. Powoli palcem zbliżała się do swojej dziurki. Gdy włożyła do niej palec poczuła lepką wilgoć. Zaczęła wykonywać palcem ruchy, które miały zastąpić jej jakiegoś penisa. Jednocześnie drugą ręką pobudzała łechtaczkę. Ten zmasowany atak musiał przynieść efekty. Orgazm dopadł ją nagle. Zaczęły jej się trząść nogi i musiała usiąść. Orgazm przeszedł jej całe ciało i na chwile straciła kontakt z rzeczywistością. Rozlewało się po niej ciepło, które było wywołane przyjemnymi skurczami wokół jej cipki.
Dopiero lodowata woda ocuciła ja nieco i zdała sobie sprawę, że siedzi pod prysznicem z rozłożonymi nogami jak panienka z Playboya. I nagle uświadomiła sobie, że znowu czuje na sobie czyjś wzrok. To znowu Tomek obserwował ją przez uchylone drzwi. Zrobiło jej się strasznie głupio i zastanawiała się czy widział całe to przedstawienie. Szybko wstała i nie chcąc robić sensacji zaczęła namydlać swoje ciało. Wiedząc, że chłopak jest pod drzwiami i jej ciało nie stanowi dla niego tajemnicy - krzyknęła:
- Tomku, czy mógłbyś mi umyć plecy, drzwi są otwarte - powiedziała tak, aby myślał, że nie zdawała sobie sprawy z widza oglądającego przed chwilą ciekawe przedstawienie.
Tomek wszedł niepewnie i udawał zawstydzenie, tak jakby pierwszy raz oglądał nagą Kasię. Podała mu mydło. Zaczął niepewnie mydlić plecy cioci. Gdy zbliżył się do pośladków powiedziała:
- Nie bój umyć się mi też pupcie, a właściwie możesz umyć mnie całą.
Chłopak ośmielony taką propozycją zaczął namydlać pośladki Kasi i jej nogi, lecz bał się zbliżyć do tego miejsca, gdzie przed chwilą tkwił palec cioci. Kasia odwróciła się do Tomka i powiedziała:
- A teraz ładnie umyj mi piersi.
Tomek zaczął niezręcznie myć piersi Kasi bojąc się dotknąć znów sterczących brodawek. Kasia położyła swoją dłoń na niego i mocno przycisnęła ją do swojej piersi. Zaczęła wykonywać takie ruchy, aby on mocno ugniatał stwardniałe sutki. Wreszcie cały czas trzymając rękę Tomka przesunęła ją niżej do pępka, a potem na podbrzusze. W tym momencie chłopak spanikował i chciał się wyrwać, lecz ona przytrzymała jego dłoń. Tomek przejął inicjatywę. Nie bardzo jeszcze wiedział, o co chodzi lecz zaczął gładzić cipkę cioci zahaczając co jakiś czas o jej czuły guziczek. To już Kasi wystarczyło aż za nadto. Przeżyła drugi orgazm w ciągu zaledwie kilku minut. Jej ciałem znów wstrząsnęły spazmy. Żeby się nie przewrócić uklęknęła. Gdy wróciła po kilku-sekundowej podróży w rozkosz zobaczyła, że ma przed sobą napęczniałe slipki Tomka. Niewiele się zastanawiając chwyciła za majtki Tomka i zaczęła powoli lecz zdecydowanie ściągać je z niego.
- To niesprawiedliwe - powiedziała - ty oglądasz mnie nagą, a ja jeszcze nie widziałam twojej fujarki.
Tomek jakby się bronił, ale w końcu poddał się atakowi cioci. Gdy już majtki Tomka poszły w kąt oczom Kasi ukazał się widok, który ją ponownie podniecił. Tomek był posiadaczem całkiem sporych rozmiarów armatki. Kasia wprawną ręką zsunęła napletek z penisa chłopaka. Nie wiedziała jak go pieścić, żeby chłopak nie uciekł. Najpierw delikatnie palcami dotykała penisa Tomka, który był wniebowzięty, później pogładziła jego pokaźne jadra, mocno chwyciła armatkę Tomka i zaczęła zapamiętale ją pieścić przesuwając rytmiczne rękę w górę i w dół. Po tym galopie widząc, że Tomek już długo nie wytrzyma, ujęła w obie dłonie fiutka i pocałowała jego koniec i zaczęła go pieścić językiem. Fiutek był bardzo wilgotny. Po kilku pocałunkach zaczęła oblizywać napęczniałą armatkę i w końcu wzięła go do ust pieszcząc go delikatnie wargami. Tomek nie wiedział co ma robić, czy się wyrywać czy pozwolić się zaspokoić. Kasia czując, że zbliża się już finał wyciągnęła armatkę Tomka z ust i patrzała jak drżąca fujarka zamienia się w gejzer. Tomek ochlapał jej twarz i piersi, Kasia jeszcze ciepłe nasienie rozsmarowała na swojej skórze, podobno to na nią dobrze wpływało.
Był trochę zmieszany, ale to czego doznał było najważniejsze. Kasia postanowiła zakończyć przydługawą kąpiel. Wytarła się ręcznikiem i postanowiła się trochę zdrzemnąć, gdyż dwa orgazmy wykończyły ją. Po niej poszedł się kąpać jeszcze raz Tomek. Kasia wyzbywając się zahamowań przed Tomkiem położyła się nago na łóżku. Powoli zaczęła zapadać w blogi sen. Słyszała jak Tomek zakręca wodę w łazience i wchodzi do pokoju, leżąc na brzuchu kątem oka zauważyła, że był nagi. Niespodziewająca się niczego Kasia przymknęła oczy. Nagle poczuła czyjeś dłonie na nogach. Tomek okazał się być nienasycony. Powoli zaczął rozsuwać jej nogi, ręką masował jej wewnętrzną stronę ud, aż dotarł do skołtunionych włosków łonowych. Była wyczerpana i chciała mu powiedzieć, aby się odczepił, ale z drugiej strony była ciekawa tego, co zrobi. Palce Tomka nabierały wprawy, gładził on delikatnie wzgórek łonowy, co jakiś czas drażniąc łechtaczkę.
Wreszcie odważył się delikatnie wprowadzić swój palec do pochwy, następnie Tomek spróbował językiem zadowolić ciocie. Gdy lizał jej szparkę nosem trącał co jakiś czas guziczek, który gwałtownie reagował na te pieszczoty. Tomkowi widać spodobał się zapach kobiecego ciała, gdyż nie przerywał tej pieszczoty. Było to szalenie podniecające, Kasia czuła, że tym razem nie skończy się na samych pieszczotach i nie myliła się. Tomek, który już dość gruntownie poznał anatomie kobiecego ciała postanowił spróbować czegoś nowego. Jeszcze bardziej rozchylił nogi Kasi i zaczął dobierać się do niej od tyłu - nie broniła mu tego. Powoli jego penis zaczął zbliżać się do dziurki. Kasia poczuła jego dotknięcie na swoim łonie. Wzięła Tomka instrument w dłoń i wprowadziła go do swojej dziurki. Tomek był speszony i przestraszony lecz zaczął się zagłębiać i wykonywać posuwiste ruchy. Jednocześnie Kasia podniosła się na łokciach tak, aby chłopak mógł swoimi rękami pieścić jej piersi. Stwardniałe sutki i mokra cipka były znakiem, że Kasia jest już nieźle podniecona. Tomek wykonywał coraz odważniejsze ruchy i Kasia bardzo dobrze go czuła w swoim ciele, jednocześnie Tomek już bez zahamowań pieścił dyndające piersi Kasi, raz masował zapamiętale całe piersi, by po chwili tarmosić je za przekrwione brodawki. Jak zwykle orgazm dopadł ją nagle, był to niesamowity skurcz i zniewalające ciepło z miejsca, gdzie pracował Tomek.
Kasia czując, że Tomek zbliża się do swojego szczytu wyślizgnęła się spod niego tak, aby przedłużyć jego rozkosz.
- No teraz kładź się na plecy - powiedziała tonem nie uznającym sprzeciwu.
Tomek ze stojącym jak słup fiutkiem położył się przestraszony na plecach nie wiedząc skąd ta zmiana, w pierwszej chwili myślał, że w jakiś sposób uraził ciocie. Kasia chciała spróbować czegoś co najbardziej ją podniecało. Kucnęła nad fiutkiem i powoli zaczęła wprowadzać jego armatkę w swoja dziurkę. Robiła to tak, aby widział dokładnie jej osłonięte jedynie przez rzadkie włoski krocze. Teraz ona przejęła inicjatywę, zaczęła równomiernie wznosić się i opadać. Chłopak jak zahipnotyzowany patrzył na swojego znikającego i pojawiającego się penisa. Zwracał jeszcze uwagę na podskakujące piersi cioci, które z obecnej perspektywy wyglądały jeszcze bardziej podniecająco. Nagle Kasia zobaczyła skurcz na twarzy Tomka i poczuła rozlewające się w jej myszce ciepło pochodzące ze spermy, którą zostawił w niej Tomek. Wiedziała, że już więcej z chłopaka nie wyciśnie. Powoli wstała i zobaczyła jeszcze śmiesznie podrygującego fiutka, który małymi fontannami wypuszczał resztki soków. Jednocześnie zauważyła, że z jej szparki powoli kapie to co Tomek jej od siebie podarował. Położyła się obok niego i już wiedziała, że na tym urlopie nie będzie się nudziła.


~ ~ ~ ~ ~

Bardzo Was wszystkich przepraszamy, ze tak długo nic tutaj nie było ale po prostu tak wyszło. Nie będę wam wciskać kitów czy coś ale teraz są wakacje i postaramy się Wam wynagrodzić tą długą nieobecność

czwartek, 10 kwietnia 2014

Mega orgazm


Anetę znam już od wielu lat. Zaprzyjaźniłyśmy się mając około dwunastu lat. Nie była to typowa przyjaźń, Aneta nie była tez typową dziewczynką. Już jako trzynastolatka mogła szczycić się największym biustem w szkole, przy idealnie wysportowanej sylwetce i milej twarzy. Kobiecej sylwetce zawdzięczała ogromne powodzenie u kolegów i zawiść u koleżanek. Zawsze otaczał ja wianuszek wielbicieli. Od czasu kiedy była z pierwszym chłopakiem, nie dane jej było zaznać życia singla. Kończyła jeden związek, płynnie przechodząc do drugiego. Pamiętam jak czasami, będąc z jednym, już opowiadała mi o innym, który jej się podoba. Zazwyczaj przy naszym następnym spotkaniu była już z tym innym. Właściwie nie dziwie się jej koleżankom- Anetka potrafiła odbić każdego. Inna sprawa, że to były jeszcze takie dziecinne wygłupy, a nie poważne związki- podstawówka, liceum. Ja mimo wszystko bardzo ją lubiłam- może dlatego, ze obracałyśmy się w zupełnie innych środowiskach i nie wchodziłyśmy sobie w drogę, nie miałyśmy wielu wspólnych znajomych. Raz na jakiś czas szłyśmy na lody, na basen, do kina...Do takich przedsięwzięć nie miała oprócz mnie nikogo. Oczywiście zawsze fascynowało mnie jej ciało- nie zazdrościłam jej biustu, ale pociągał mnie on, chociaż nigdy nie uważałam się za lesbijkę. Rozmiar chyba 75 E (kupowałyśmy kiedyś razem staniki). Wyglądał na jędrny, doskonale okrągły...Czasami miałam ochotę go podtykając  sprawdzić miękkość...Ale nigdy nie miałam odwagi. Nie wiedziałam, jak ona na to zareaguje, nie chciałam stracić fajnej kumpelki. Pewnego wakacyjnego lipcowego dnia (byłyśmy jakoś na początku liceum) opalałyśmy się na tarasie w moim domu. Rodzice gdzieś wyjechali, wiec miałyśmy dom do swojej dyspozycji. Leżałyśmy na leżakach w strojach bikini. Słońce raziło przeraźliwie prosto w oczy, to była pełnia lata. Miałam okazje podziwiać jej dwie doskonale uformowane krągłości, na myśl o których już nie raz masturbowałam się nocami w łóżku. A wiec leżałyśmy obok siebie, z radia sączyła się cicha muzyka...Aneta opowiadała mi perypetie swojego aktualnego związku, a ja jak zwykle w milczeniu się przysłuchiwałam, by następnie pocieszyć/poradzić/skomentować- zależnie od rodzaju zwierzeń. Jej chłopak miał na imię Michał- Misiu, Misiaczek, tak o nim mówiła. Widziałam go już kilka razy, dobrze zbudowany blondyn o anielskiej twarzy. Wymarzona para. Historie Anety były zawsze bardzo podobne do siebie- zmieniało się tylko imię głównego bohatera. W pewnej chwili Aneta przerwała swoje zwierzenia i zaczęła się skarżyć na białe paski na ciele, które odznaczają się na ciele po opalaniu, a których to „Misiu tak nie lubi”. Na chwile zapadła cisza. „Wiec uwolnij te twoje wspaniale cycki z kostiumu!” krzyknęłam, tylko w duchu oczywiście. W tamtym czasie byłam jeszcze zbyt nieśmiała, żeby tego typu życzenie wypowiedzieć na głos
- To może będziemy się opalać bez góry?- zdobyłam się na nieśmiałą propozycje.
Aneta zaniemówiła. Nigdy raczej nie byłam chętna do pokazywania się nago, czy to na basenie, czy w przebieralni w sklepie...Ona chyba tez się trochę wstydziła, chociaż na pewno miała świadomość swojego erotyzmu. Nie widziałyśmy swoich twarzy, leżałyśmy nadal z twarzami skierowanymi do słońca.
- Ok...ale jak zdejmiemy staniki, to nie patrzymy na siebie, bo inaczej będzie mi głupio, dobra? – przemówiła w końcu Aneta.
- Jasne!- ucieszyłam się.
 Lepsze to niż nic. Będę miała chociaż świadomość, ze leżę obok najpiękniejszego nagiego biustu w naszej szkole. Trochę nieśmiało, ale w kocu zdjęłam gore od bikini. Kątem oka widziałam, ze zrobiłam to samo. Nic nie mówiłyśmy, musiałyśmy oswoić się z sytuacja. Spuściłam wzrok na mój biust- zobaczyłam dwa drobne, ale za to jędrne i twarde cycuszki ze sterczącymi sutkami- pewnie z podniecenia. Słońce delikatnie je pieściło swoim ciepłem. Zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, ze moje maleństwa stykają się z ogromnymi balonami Anety- ocieramy się o siebie powoli, tańczymy w rytm muzyki, która akurat pobrzmiewała w radiu, potem pochylam się i zaczynam ssać jej sutki...to były tak rozkoszne marzenia, ze szybko zrobiłam się wilgotna. Otworzyłam oczy. Odważyłam się delikatnie przechylić głowę i spojrzeć na Anetę  Leżała z zamkniętymi oczami, z piersiami dumnie wyprężonymi do przodu, jak dwie poduchy, z wielkimi, rozluźnionymi sutami...były ciemne, w odróżnieniu od moich- jasnoróżowych. Zalała mnie kolejna fala wilgoć. Podniecenie dodało mi odwagi.
- Aneta...a może bym cię trochę nasmarowała kremem z filtrem? Wiesz, ze takie mocne słonce szkodzi...- zaczęłam cichutko.
Aneta otworzyła zdziwiona oczy, oczywiście szybko uciekłam wzrokiem od jej dwóch doskonałości.
- Jak chcesz...Dobra Moniś, mały masażyk cycuszków mi się przyda, Misiu tez mnie zawsze masuje. Wiesz, taki duży biust jak mój często boli... I zamknęła oczy, jeszcze bardziej wypinając piersi, jakby na znak przyzwolenia. Ośmielona jej niespodziewana zgoda uklęknęłam przy jej leżaku i wycisnęłam z tubki trochę kremu na rękę. A potem po raz pierwszy ich dotknęłam...Były niesamowicie rozgrzane słońcem. Sutki momentalnie stwardniały pod wpływem mojego dotyku. Były takie mięciutkie...zupełnie inne niż moje. Na początku wtarłam w nie bardzo delikatnie krem, potem zaczęłam mocniej ugniatać. Anetka milczała, tylko jakby zaczęła głębiej oddychać. Moje majtki były już całkiem wilgotne, a moja brzoskwinka kurczyła się i rozkurczała. Pożerałam wzrokiem już nie tylko jej piersi- teraz miałam tez ochotę pogłaskać jej brzuszek, połaskotać uda, poklepać zgrabny tyłeczek...nie darmo mówią, ze apetyt rośnie w miarę jedzenia. Masaż jej cyców trwał już dobre dziesięć minut, ale nadal był to tylko masaż, chociaż obie nas nieźle podniecił. Anetka otworzyła nagle oczy i powiedziała drżącym głosem:
- Moniczka, a wiesz jak mi to Misiu zawsze robi? On bierze miedzy palce moje suteczki i kreci o tak...
Wyciągnęła ręce i zademonstrowała to na moim biuście! Zrobiła to tak nieoczekiwanie, ze aż nie mogąc się opanować, głośno jęknęłam z rozkoszy.
- Tobie tez się to podoba?- zapytała Anetka- to może się tak pomasujemy nawzajem? To jest takie odprężające... !!!
Usiadłyśmy naprzeciwko siebie na podłodze, ona objęła mnie nogami w talii. Nawzajem pieściłyśmy się- ona moje drobne cycuszki o sterczących ostro sutkach, ja jej wielkie miękkie donice...Miałam nadzieje, ze Aneta nie przerwie zbyt prędko tej zabawy, nie przypomni sobie o swoim chłopaku, czy nie pomyśli o tym, ze właściwie do tej pory nie pociągały jej kobiety...chociaż, kto wie? Wiec robiłyśmy sobie dalej dobrze, to były właściwie takie niewinne dziewczęce zabawy...Aneta spytała, czy kiedyś już całowałam dziewczynę. Bo we wszystkich filmach, jakie widziała o nastolatkach, dziewczyny uczyły się całowania właśnie na swoich przyjaciółkach...my już wprawdzie umiałyśmy się całować, ale sprawdzić jak to jest nie zaszkodzi. Wiec zamknęłyśmy oczy, przytuliłyśmy się do siebie...delikatnie złączyłyśmy usta, muskałyśmy się wargami, po kilku sekundach zetknęły się nasze języczki...To było cudowne, ale miałam ochotę na więcej. Odchyliłam Anecie głowę, spojrzałam jej w oczy i spytałam, czy mogę trochę popieścić językiem jej stwardniałe sutki...Ona w odpowiedzi tylko podniosła jedna pierś i podała mi ja do ust. Obcałowałam jej wielkiego sutka i zaczęłam go ssać. Ręką ugniatałam drugi cyc. Aneta znalazła sobie inna zabawę- włożyła mi rękę w majtki i szukała palcami łechtaczki. Gdy poczuła, jaka jestem wewnątrz wilgotna, odsunęła się na chwile ode mnie i zdyszana powiedziała:
- Monisiu kochanie...wiesz co jest najprzyjemniejsze jak jestem z Misiem? Jak moją cipusię liże...
Nie musiała dwa razy powtarzać. Kazałam jej położyć się na leżaku, zdjąć majtki i rozłożyć nogi. Usiadłam miedzy jej udami i zaczęłam się przyglądać jej myszce. Była wygolona do paska na środku. Wargi sromowe były niesamowicie nabrzmiałe, spomiędzy nich wysuwała się gruba, czerwona łechtaczka. Całość w gęstym białawym śluzie, który sączył się z jej szparki. Byłam zafascynowana tym widokiem. Jeszcze nigdy nie oglądałam kobiecej intymności z tej perspektywy. Cudowny widok...Najpierw zbadałam wszystko palcami. Masowałam nimi wargi, brałam łechtaczkę miedzy dwa palce i miętosiłam, wtedy Aneta najgłośniej jęczała... Wsuwałam tez paluszki do jej cipki, w środku było tak gorąco... W końcu przystąpiłam do głównego zadania. Uklęknęłam i zaczęłam ja pieścić ustami. Czułam jej intensywny zapach, który doprowadzał mnie do spazmów rozkoszy. Jej wilgoć czułam na ustach, policzkach i nosie. Językiem zataczałam kręgi na wszystkich dostępnych mi miejscach. Jednocześnie zaczęłam sama robić sobie dobrze ręką. Miałam orgazm przynajmniej dwa razy. U Anety to dłużej trwało, starałam się, ale to był mój pierwszy raz, może byłam trochę niezręczna. Ale w końcu nadeszła fala wilgoci, czułam skurcze jej cipeczki na moim języku- to było nieporównywalnie z moimi dotychczasowymi przeżyciami uczucie. Trzymałam jej biodra, bo zaczęła nimi wywijać- a ja chciałam jej szczytowanie czuć jak najmocniej...wreszcie uspokoiła się i ciężko dysząc legła na leżaku. Zaczęłam scałowywać jej soczki, gładzic rękoma brzuszek...Byłam szczęśliwa po moim hiperorgazmie i dumna, ze doprowadziłam tą dziewczynę na szczyt podniecenia. W milczeniu odpoczywałyśmy , ona na leżaku, ja – z głową miedzy jej nogami. Spokój przerwał dzwonek jej komórki.
- O Boże, to Misiaczek! Miał mnie odebrać od ciebie. Już czas, właśnie podjeżdża pod dom.
Zaczęła się szybko ubierać nie patrząc na mnie, jakby nie wiedziała jak się zachować po tym wspólnym przeżyciu. Gdy już była gotowa, cmoknęła mnie jak zawsze w policzek (siedziałam jeszcze naga), pożegnała się szybkim „Zdzwonimy się!” i już jej nie było..  Jak się później okazało, to nie miała być ostatnia nasza wspólna przygoda...